Jacy jesteśmy?

“Stein, dwudziestotrzyletni kapral z Dayton, jako pierwszy otrzymał Medal Honoru na Iwo Jimie. Na tę ryzykowną misję uzbroił się w ręczny karabin maszynowy, który wymontował z samolotu i przerobił na szybkostrzelną broń ręczną. Gdy jego towarzyszy uziemił zmasowany ostrzał Japończyków, Stein wstał, by ściągnąć na siebie nieprzyjacielski ogień i umożliwić kolegom zajęcie pozycji. Ale to była dopiero rozgrzewka. Następnie zaatakował w pojedynkę pobliski bunkier. Zrobił kilka takich wypadów, zabijając z bliska dwudziestu żołnierzy wroga. Gdy skończyła mu się amunicja, zrzucił hełm i buty i popędził boso na plażę, by uzupełnić zapasy. Pokonał tę odległość ośmiokrotnie, za każdym razem wynosząc w bezpieczne miejsce rannego człowieka. Później osłaniał jeszcze wycofanie swojego plutonu na pozycję kompanii, mimo że japońskie pociski dwukrotnie wytrąciły mu broń z ręki.”
“Sztandar chwały” James Bradley, Ron Powers. Poznań 2007
Zwykły człowiek to czy szaleniec? Czy w imię obrony własnych kolegów, bądź ochrony ojczyzny zdołałbyś się na tak heroiczną(chorą?) postawę? Historia pokazuje wiele takich sytuacji, nasza “ojczyźniana” historia ma ich aż w nadmiarze. Inne to były czasy, bądź co bądź odległe, inne. Dzisiaj stajemy wobec innych poświęceń. Bo czy nie jest heroizmem wychowywanie z uśmiechem na twarzy i anielską cierpliwością autystycznego dziecka, które nigdy nie powie świadomie “Kocham Cię mamo!”? Czy nie jest heroiczną postawa niepełnosprawnego, który mimo przeszkód architektonicznych uparł się by studiować i zdobyć wykształcenie? Każdy z nas jest herosem we własnej walce, w walce by dodać szczypty dobra, uśmiechu do tej mętnej zupy dnia codziennego. Niektórzy uważają że zło jest współistotne dobru, niczym jing i jang , inni że to “skutek uboczny” wolnej woli człowieka. Ja wiem jednak że nigdy na tym ziemskim padole nie zniknie…i chyba dobrze.
UAM LipDub
Co tu dużo mówić: poniżej przedstawiam świetny filmik zrobiony przez studentów UAM w celu przedstawienia szerokiego spektrum “fascynacji” moich kolegów i koleżanek. Mogę tylko z żalem stwierdzić, że o samej akcji dowiedziałem się dopiero po jej sfinalizowaniu. Cóż, c`est la vie ![]()
Totalitarne zapędy…tzw. środowisk żydowskich
Osoby zaglądające no mój blog mogą zauważyć, prócz rażącego zaniedbywania czytelników, odejście od tematów związanych z polityką. Nastąpiło to wskutek wielu różnorakich czynników jak m.in monotonia i jałowość sporu politycznego czy chociażby przewidywalność posunięć naszych wybitnych strategów (czyt. Kaczyński&Tusk). Jednak przemówienie Lecha Kaczyńskiego i dalsze tego przemówienia reperkusje zmusiły mnie do krótkiego komentarza.
Nasz szacowny prezydent podczas przemówienia na Westerplatte wygłosił przemówienie w swym tonie agresywne i roszczeniowe, ale zdaje się że autentyczne. Odpowiedź na pytanie czy poświecenie języka dyplomacji na ołtarzu walki z polityczną poprawnością było słuszne pozostawię politykom obu stron (niestety pan Palikot już zaczął…). Samo przemówienie prezydenta zainteresowało mnie po tym oto proteście: “Przy całym zrozumieniu dla bólu narodu polskiego i złych wspomnień losu oficerów zamordowanych w Katyniu,właśnie w takim dniu to porównanie jest niestosowne i nie na miejscu ” - powiedział sekretarz generalny Centralnej Rady Żydów w Niemczech Stephan Kramer gazecie “Frankfurter Rundschau”(dziennik.pl). Co ciekawe nie jest to pierwsza tego typu wypowiedź, która wszelakie cierpienie podczas WWII przypisuje tylko i wyłącznie Żydom.Nie będę zaprzeczał istnienia holocaustu, ale na miłość boską! Wszechogarniająca poprawność polityczna nie jest już śmieszna, ona jest niebezpieczna! Zakaz obchodzenia świąt Bożego Narodzenia w GB, zablokowanie słowa “pedał” na serwisie wykop.pl, brak komentarza nt podziału preferencji wśród czarnych wyborców w USA(ok. 95% murzynów głosowało na Obamę. Dla mnie nic złego ale gdyby 95% białych głosowało na jego oponenta to wyobraźcie sobie gromy w mediach!), czy właśnie takie odezwy środowisk żydowskich które oczywiście nikt z mainstreamu nie skrytykuję. Co to się z naszą cywilizacją dzieje….
Z serii: żenująca przypowiastka prowadzącego
-Proszę usiąść- wskazał na zdezelowany stołek komendant miejscowej policji, na co grzeczny obywatel, a przy okazji szef ekipy remontowej skwapliwie przystał- Życzy sobie pan kawe? Może herbatę?
-Nie dziękuje, nasza ekipa prowadzi jeszcze remont w szpitalu i…spieszy nam się- odrzekł zadowolonym głosem majster
-Jak zapewne domyśla się pan poprosiłem o spotkanie w związku z remontem…
- Tak wiem wiem, niespotykana w okolicy jakość a nade wszystko minimalne wręcz koszty- przerwał trochę nonszalancko szef ekipy
-Rzeczywiście, cena godna podziwu, a wywiązanie się z umowy przed czasem niespotykane, ale…-komendant nie wiadomo czemu przechylił się w stronę swego rozmówcy
- W razie drobnych usterek proszę wszystko zgłosić Józkowi, poprawimy na koszt firmy- odparł z uprzejmym uśmiechem
-Czyli zmienicie tapete?
-Przepraszam…tapete?-odparł niepewnym głosem majster wpatrując się jednocześnie w strukturę dywanu pod nogami
-Pozostawiłem wam swobodę w doborze kolorów ścian i tapet, uważam jednakże taki wystrój za nielicujący z powagą instytucji-komendant policji robił się czerwony na twarzy
-Nielicujący?-zapytał słabnącym głosem majster, nadal wpatrując się w dywan
-Zastanawia mnie skąd pand wziął ten wzór…-zawiesił głos komendant wyraźnie próbując nie wybuchnąć gniewem
-Zostało nam po remoncie przedszkola- grzecznie odparł
-Została wam po remoncie przedszkola…hmmm…więc postanowiliście jej użyć tutaj…godna podziwu zaradność, ale dlaczego akurat w MIŚKI?!- komendant już teraz krwistoczerwony wstał, agresywnie przechylając się w kierunku denata- zastanawiam się jaką tapetę użyjecie w szpitalu! Pewnie zostało wam po zakładzie pogrzebowym!
-Ależ skąd!-oburzył się szef ekipy podnosząc wzrok- co prawda także użyliśmy tapetę z poprzedniego remontu ,lecz znacznie bardziej stylową, używaną przez pocztę polską!
-Aż obawiam się zapytać jaki wzór
-Jak to jaki? Jak to jaki?- pytał się z pełnym godności oburzeniem majster- Francja elegancja! Wszystkie korytarze wytapetowane będą w koperty!
Bagno polityki
“Proletariusze wszystkich krajów- kto wam wypierze skarpetki?”- takie oto bardzo mądre pytanie zadała podobno jedna ze studentek francuskiej Sorbony podczas spotkania młodzieżówki socjalistycznej. Pytanie to zdaje się świetnie odwierciedla zarówno cały maj 1968 jak i dzisiejszą politykę. Nasi drodzy socjaliści z `68 roku rozważając najróżniejsze aspekty ludzkiego życia nie pominęli “aspektu kobiety” spłycając go imho jedynie do analizy seksualności a de facto wyzwolenia seksualnego, do momentu gdy same kobiety zaczeły się domagać swych praw na fali tej “rewolucji” . Podobnie rzecz się miała ze skutkiem owej rewolucji. Pomijając celny cytat J. Satre`a dotyczący komunistów, sami rewolucjoniści czyli szeroka masa trockistów, maoistów i innych istów przeistoczyli się w znaczącej cześci w aparatczyków, czy politykierów establishmentu jak choćby Cohn-Bendit.
Rzecz podobna ma się z całą dziesiejszą polityką. Obama krzyczący “CHANGE” na wystawnym przyjęciu współczesnej wersji oligarchii, Tusk wyznaczający nowe normy wywalając Piskorskiego z PO a następnie bagatelizując Pawlaka, który bezczelnie mówi że utrzymywanie kolesi i kochanki z pieniedzy podatników jest zjawiskiem godnym pochwalenia! Podobnie nasz kochany prezydent, który niczym mąż stanu popiera Sikoskiego zachowującego się wobec niego jak smarkacz( choćby afera z pożyczoną “stówą”), by następnie wytargować ciepłą posadę dla jakże kompetentnej Fotygi, czy Jarosław Kaczyński niedawno obrażający internautów, który przeistoczył się w usera wysyłającego nam fajne emoty…
I jak tu wierzyć w demokracje?
Pozostaje nam pytanie czy zostaje coś innego? Podczas moich ostatnich ćwiczeń z historii nowożytnej ćwiczeniowcy zapytali się nas który to ustrój jest wg was najlepszy? Padały różne opinie, mi sie natomiast nasuwała jedna i chyba oczywista odpowiedz- każdy ustrój jest z założenia zarówno utopią jak i jej zaprzeczeniem. Wszystko zależy właśnie od nas a skoro mamy demokracje to uczyńmy z nią demokrację ateńską! Łatwo powiedzieć gorzej zacząć od siebie …
2+2
“Ile to jest 2+2?”
Matematyk odpowie: “4″
“Ile to jest 2+2?”
Fizyk odpowie: “około 4″
“Ile to jest 2+2?”
Prawnik odpowie: ” A ile ma być?”
taki mały korporacyjny żart zasłyszany dzisiaj na zajęciach z prawa karnego
Polska XX(I) wieku?
W trakcie zajęć źródłoznawczych z historii średniowiecza nie raz przyszło mi się zetknąć z pomyłkami rocznikarzy polegających głównie na przestawieniu, lub opuszczaniu “kreseczek” w zapisywanych przez nich datach. Wnioskując przez analogię wydaję mi się żę podobna pomyłka została popełniona przez ruch obywatelski Polska XXI wieku.
Jak poinformowała mnie nasza wszechwiedząca wikipedia portal Polska XXI został uruchomiony 7 kwietnia 2008 roku. Stał się on zaczątkiem ruchu szumnie nazywanym przez Rafała Dutkiewicza “ruchem obywatelskim”. Co prawda musze przyznać żę index strony jest dość często aktualizowany o nowe artykuły, jednakżę samo forum które powinno tętnić życiem pełnych zapału obywateli ,zionie pustkami, że nie wspomnę o blogu z ostatnim wpisem z dnia 22 września 2008 (sic!), czy (usuniętym?) forum gnieźnieńskiej filli tego ruchu, gdzie znajdowały się odnośniki do stron…o zawartości której wolę tu nie dyskutować
. Będąc na miejscu Ujazdowskiego, lub Dutkiewicza, którzy tak często zwracają się do młodzieży, lepiej zadbałbym o wirtualne zaplecze swego ruchu. Pomyślałem jednakże że może preferują tradycyjną formę kontaktu, toteż wysłałem maila prosząc o podanie najbliższego spotkania “organizacyjnego”. Niestety przez ponad 2 miesiące nie otrzymałem odpowiedzi. Całe szczęście dokopawszy się do nowo powstałej strony wielkopolskiego oddziału, dowiedziałęm się o spotkaniu, widać panowie postawili na samodzielność w tej kwestii.
Pomijając absurdalne poparcie przez klub poselski PL XXI ustawy wprowadzający obowiązek zatrudnienia strażaka, którą sam Dutkiewicz uznał za debilną(sic?), czy populistyczne wypowiedzi prezydenta Wrocławia, że Polska ma być własnością polaków, jestem bardzo zawiedziony dotychczasową postawą tego ruchu, któremu przecież powinno zależeć na kształtowaniu jakichś standardów, gdyż nie ukrywam że byłem początkowo zainteresowany tym ruchem.
Marzy mi się oddolny ruch a`la Francja `68…., oczywiście z innymi hasłami
Dlaczego tydzień ma tylko 7 dni?
Zamiar napisania tego postu nosiłem w sobie od dobrych kilku tygodni. Nie ma co ukrywać- moja aktywność w redagowaniu tego blogu jest znikoma, żeby nie powiedzieć że żadna. O czytelnika trzeba dbać prawie tak jak Mały Książe dbał o swoją różyczkę, a ja co tu ukrywać nie mam po prostu czasu. Studiuje na dwóch kierunkach, dodatkowo jeszcze poprawiam maturę, co powoduje chroniczny brak czasu(na co narzeka nie tylko moja dziewczyna
). Chciałbym jednakże pocieszyć tych wytrwałych, którzy odkurzali mój blog jakże cennymi narzekaniami na moje nieróbstwo
– I`ll be back, być może już w wakacje.
Chciałbym na koniec podziękować osobom które nie tylko mnie inspirowały, ale które często bawiły , zadziwiały i pobudzały do twórczego myślenia:
hokopoko
dru`
komerski
elenoir
torlin
i Luka
dziękuje wam za wszystko!
Kot…kot? Palikot!
Platforma od 2005 roku ma posła…ba! niesfornego, nietypowego posła. Żeby to tylko nietypowego! Niczym wytrawny cudzołożnik…ha! Casanova nawet skacze z kwiatka na kwiatek, z kwiatka nietypowej postawy na kwiatek skandalu. O kim mowa? Oczywiście o pośle PO panie Palikocie.
Człowiek to nietypowy szermujący zaciekle zarówno wibratorem jak i promilowymi podejrzeniami. Takiego przynajmniej ukazują nam media. Jaki jest rzeczywiście? Ja tego absolutnie nie wiem. Co to to nie! Czy pan Palikot wie? Myśle że też ma z tym problemy. Przecież to nie tylko “gej” ale także absolwent filozofii organizujący cykle ciekawych spotkań, to także filantrop a nawet współautor książki ekonomicznej i fan Gombrowicza.
Ostatnio o nim cicho…czyżby cisza przed burzą? Tym razem to jednak solidna praca, która jest niestety słabo zauważalna. Pracując w komisji “Przyjazne Państwo” odrabia za swych partyjnych kolegów lekcje rządzenia wprawiając w podziw nawet opozycyjnych kolegów z PiSu. Nie omieszkał zaznaczyć swą prace konferencją stojąc na…stosie ustaw, co nie dodało mu zapewne powagi.
Gęba to czy zabiegi PRu?
polecam ciekawą jak na polityka stronę: klik
Wesołych świąt!
Jako że nie bede miał dostępu do netu aż do nowego roku…
Życzę wszystkim czytelnikom i bloggerom wesołych spokojnych świąt, bogatego zająca, obfitego dyngusa i trzeźwego sylwestra!
2 komentarzy