Bagno polityki

“Proletariusze wszystkich krajów- kto wam wypierze skarpetki?”- takie oto  bardzo mądre pytanie zadała podobno jedna ze studentek francuskiej Sorbony podczas spotkania młodzieżówki socjalistycznej. Pytanie to zdaje się świetnie odwierciedla zarówno cały maj 1968 jak i dzisiejszą politykę. Nasi drodzy socjaliści z `68 roku rozważając najróżniejsze aspekty ludzkiego życia nie pominęli “aspektu kobiety” spłycając go imho jedynie do analizy seksualności a de facto wyzwolenia seksualnego, do momentu gdy same  kobiety zaczeły się domagać swych praw na fali tej “rewolucji” . Podobnie rzecz się miała ze skutkiem owej rewolucji. Pomijając celny cytat J. Satre`a dotyczący komunistów, sami rewolucjoniści czyli szeroka masa trockistów, maoistów i innych istów przeistoczyli się w znaczącej cześci w aparatczyków, czy politykierów establishmentu jak choćby Cohn-Bendit.

Rzecz podobna ma się z całą dziesiejszą polityką. Obama krzyczący “CHANGE” na wystawnym przyjęciu współczesnej wersji oligarchii, Tusk wyznaczający nowe normy wywalając Piskorskiego z PO a następnie bagatelizując Pawlaka, który bezczelnie mówi że utrzymywanie kolesi i kochanki z pieniedzy podatników jest zjawiskiem godnym pochwalenia! Podobnie nasz kochany prezydent, który niczym mąż stanu popiera Sikoskiego zachowującego się wobec niego jak smarkacz( choćby afera z pożyczoną “stówą”), by następnie wytargować ciepłą posadę dla jakże kompetentnej Fotygi, czy Jarosław Kaczyński niedawno obrażający internautów, który przeistoczył się w usera wysyłającego nam fajne emoty…

I jak tu wierzyć w demokracje?

Pozostaje nam pytanie czy zostaje coś innego? Podczas moich ostatnich ćwiczeń z historii nowożytnej ćwiczeniowcy zapytali się nas który to ustrój jest wg was najlepszy? Padały różne opinie, mi sie natomiast nasuwała jedna i chyba oczywista odpowiedz- każdy ustrój jest z założenia zarówno utopią jak i jej zaprzeczeniem. Wszystko zależy właśnie od nas a skoro mamy demokracje to uczyńmy z nią demokrację ateńską! Łatwo powiedzieć gorzej zacząć od siebie … ;)

8 komentarzy do tej pory

  1. Torlin on

    Generalnie masz rację, i muszę dodać, że młodzież niezależnie od epoki ma podobne rewolucyjne pomysły (dla przykładu – zobacz, jak się zachowywał Zbyszko Dulski).
    Mój wpis dotyczy czegoś innego. Młodzież dzisiejsza nie może zrozumieć 1968 roku, to była absolutna rewolucja obyczajowa na całym świecie, młodzież uzyskała podmiotowość, zaczęła być zauważana. A z początkami to zawsze tak jest, pamiętam ze swoich młodych lat, że jak kupiliśmy pierwszy telewizor, to człowiek oglądał wszystko z programami rolniczymi włącznie.
    Rok 1968 to olbrzymia zmiana w mentalności Polaków, to jest powszechne pytanie młodych Niemców do swoich rodziców: “A co ty robiłeś (aś) w czasie wojny”, to jest sprzeciw Amerykanów wobec wojny w Wietnamie, protest młodych Francuzów wobec wszechwładzy i bezkarności państwa. Po II Wojnie Światowej tylko dwa lata – moim zdaniem – zasługują na nazwę przełomowych – 1968 i 1989 (traktuję je oczywiście reprezentatywnie).

  2. napoleonid on

    Drogi Torlinie!
    Oczywiście masz racje- każda generacja znajdzie pełne zrozumienie tylko we własnym kręgu.

    btw podobno pierwsze telewizory marki “Rubin” miały tendencje do wybuchania, zupełnie jak wypuszczone około dwa lata temu laptopy della ;)

  3. Hoko on

    Przecie mamy demokrację ateńską – górnicy, stoczniowcy czy ko tam jeszcze, jadą do Warszawy, i to już prawie jak demokracja ateńska ;)

  4. coyotee on

    Dziwne to jest, bo nie ma takiego ustroju, chociażby jednej rzeczy na świecie, która zadowoliłaby wszystkich. Myślisz, że jakbys został posłem, to nigdy byś nie nadużył swojego stanowiska? Wątpie. Bo nawet jakbyś komuś przez to uratował życie, to i tak byłoby to nadużycie. Ja jestem pewna, że gdybym była w sejmie – pomagałabym własnej rodzinie, może nie na taką skalę jak PSLowcy ale…

  5. napoleonid on

    jest bezczelnosc -czyli nepotyzm i szczyt bezczelnosci- czyli wychwalanie takiego postepowania

  6. coyotee on

    Żeby nie było: ja nie usprawiedliwiam tych osłów, o których ostatnio głośno w tv. No i mam taką jedną zwyczajną cechę, której brakuje politykom: wstyd. Najciekwsze jest to, że teraz pani Pitera (Pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych) jest bardzo ostrożna w ocenianiu swoich kolegów…

  7. napoleonid on

    ależ ja Ci tego wcale nie zarzucam ;)

  8. Torlin on

    Napoleonie!
    Wszystkiego Najlepszego dla Ciebie i dla Twoich bliskich – z okazji Świąt


Zostaw odpowiedź