***
“świat jest teatrem aktorami ludzie”…tak sobie mysle ze nie jestem sobą…jestem szczęśliwym facetem który szczęście stracił…jestem Tobą nie będąc nim…gdy myśle…chce mi się spać…jestem ubezwłasnowolniony…błąd oświadczenia woli polegający na stanie wyłączającym świadomość albo swobodę podejmowania decyzji i wyrażania woli…nie ogarniam tego świata…sfragistyka czy sigillografia?…tak bardzo chcę cofnąć czas…dobrze ze tak się stało…absurd…jestem wdziecznym i opalonym populistą…lubię swoją bladą karnację…”Life’s a Piece of Shit, When You Look at It”…soyka naprawde pomaga…lubię jeżdzić PST…zastanawia mnie dlaczego ciągle jesteśmy karmieni wielkimi ideałami? by zachować resztki przyzwoitości?…dlaczego nie doceniami tego co mamy? zyjemy w najlepszym okresie od początków ludzkości!…po co ja wogóle to pisze?…nie mogę pisać o polityce-gdy słyszę o niej…czy wiecie ze pod konstytucja musiał podpisywać się każdy poseł?….jestem dumnym obywatelem wracającym z woja…matka zawsze będzie na Ciebie czekać…w co wierzysz?…czasami lepiej byłoby nie myślec,kupić iPoda, iść do starbucksa, by nastepnie upic sie w najblizszym monopolowym…zycie jest takie piekne!…Layla!…a co by było gdybym zachorował?…zycie?a moze pomyłka natury obdarzającej nas swiadomościa?…czy życie to egzystencja w jaskini?czy oglądamy tylko cienie?…clara non sunt interpretanda, tylko że zawsze jest jakieś ale…dlaczego nie ma idealnego wykładowcy, idealnego informatyka, ideału ideału?…bo nie ma pernamentnego szczęscia….bo nie potrafie rozmawiac…istniejemy…terefere…uśmiechnij się na przekór teatrowi…?
7 komentarzy do tej pory
Zostaw odpowiedź
…sound and fury…
Nie rozumiem jednego, skąd ten lans na Starbucksa – przecież to jakaś amerykańska kawa, a jak wiadomo, oni tam nie mają o kawie pojęcia – no, chyba że włoska mafia, albo inni świeżo przyjezdni.
być może echo zafascynowania USA? najpierw przemycany Rocky, później pierwsze mc`donaldy, to teraz starbucksy…
Tekst anarchistyczny
Kocham jazz, nienawidzę jazzu, kocham jazz, nienawidzę jazzu, kocham jazz, nienawidzę jazzu, kocham jazz, nienawidzę jazzu,,kocham jazz, nienawidzę jazzu, kocham jazz, nienawidzę jazzu.
Tekst monarchistyczny:
umarł król, niech żyje król, umarł król, niech żyje król,umarł król, niech żyje król, umarł król, niech żyje król,umarł król, niech żyje król, umarł król, niech żyje król,umarł król, niech żyje król, umarł król, niech żyje król.
Jak rozumiem, jest to historia dynastii w skrócie na przestrzeni wieków.
“always look on the bright side of life” holy true ;P